»Od słońca, że jej niema, że jej niedostaje,

»Jeśli ją potem nagle z przygody najduje,

»Niepodobnie się z szczęścia onego raduje

»I ledwie sobie wierzy, od nagłej zastany

»Radości, w sobie samem wszytek pomieszany:

67

»Tak Fiordyspina, która ręką się dotknęła

»Samej prawdy i rzeczy, której tak pragnęła,

»Nie wierzy swojej ręce, nie wierzy i oku

»I zda jej się, że się jej marzy w ciemnem mroku,