Szyszak się kartą być zda przeciw szabli jego,

Jeśli nią z blizka srogi dosięże którego,

Kruszy hełmy i przednie blachy w niwecz psuje,

Kogo tnie, śmierć mu w piekło drogę ukazuje;

Dzieli ciało od ciała, lecą w różne strony

Nogi po pas, brzuch od nóg z głową rozłączony.

22

Kogo zajmie, dusza go zarazem odbiega,

I koń się przy swem panu śmierci nie wybiega;

Głowę we mgnieniu oka z łopatek zdejmuje,