88

Rugier tem czasem w góry bieży zapalczywy,

Jak prowadzi Hipalka, pomsty prędkiej chciwy;

A widząc, iż daremną drogę tędy czyni,

Gryzie się i nieszczęście zjadły swoje wini.

Poznał, iż równą ścieszką po onej fontanie

Udał się i pewnie tam rozbójcę zastanie.

Powraca, bieży za niem, napadł na ślad nowy,

Którem Rodomont jachał dopiero surowy.

89