Ledwie fontany postrzegł, alić i samego

Z Mandrykardem u źrzódła obaczył chłodnego.

Ci obadwa, jakom rzekł, obiecali sobie

Pokój ani się więcej wadzić w onej dobie,

Ażby Agramantowi pomoc uczynili

I od namiotów jego Karła odpędzili.

92

Zaraz poznał Fronty na zacny Rugier swego,

Jeszcze prędzej, co na nim siedział, pana jego;

Złoży drzewo straszliwe i krzyknie surowy,