Wysławia, a wszytkiem trzem przybywa śmiałości,

Marfiza szuka takiej tem czasem pogody,

Aby ich pojednawszy, przywiodła do zgody.

Ale czas traci marnie, próżno się strofuje1549:

Nigdy serc nie porówna, w których gniew panuje.

113

Życzy Marfiza zacna pojednać ich gwałtem

I wszelakiem stara się sama o to kształtem;

Krzyczy: »Słuchajcie mojej porady, panowie:

»Idzie tu o uczciwe i o wasze zdrowie;