W zajątrzonych wnętrznościach, by najbarziej chcieli,

Mówi siestrze: »Już odyść możemy bezpiecznie:

»Miłość tu, śmiem upewniać, nie postoi wiecznie.

»Niech idą, my się jeszcze do bitwy wróciemy

»I komu beł życzliwszy Mars, szczerze powiemy«.

123

Tak przykre, tak straszliwe i ostatniej siły

Rugierowe na on czas uderzenia były,

Iż Rodomont łbem w siodło uderzy chudzina

I lecąc, twardą zbroją przycisnął Frontyna.