Strzeże ran, broni głowy, piersi z każdej strony.

Tak w równem męstwie ponno dłużejby swe siły

Pokazowali, ale konie przeszkodziły.

125

Przykry Marfiza swojem obrót uczyniła

Na łące, co z niedawnych deszczów mokra była;

Ten się pośliznął i padł srodze w onej dobie

Ani ratunku mógł dać najmniejszego sobie.

Bo gdy się poprawował i ledwo podnosił,

Kilkoro uderzenia raz po raz odnosił