Tysiąckroć jedną drogą wraca się i jedzie.

13

Stary zaś nieprzyjaciel, co słowy chytremi

Ewie radził jabłka rwać rękoma chciwemi,

Zazdrościwe na Karła podniósł oko swoje,

W krwawą porażkę lube obrócił pokoje,

Widząc, iż Rynald mężny nieblizko od niego,

Na zgubę wojska wściekły uparł się naszego,

Co namężniejsze zewsząd zgromadził pogany

Śmierć dawać, czynić naszem niezleczone rany.