Śmiał trwożyć, kto przyczyną niespodzianej wojny.

Widzi u swego ludu w twarzach srogie rany,

Kęs1567 dalej na gwałt1568 trupów patrzy zagniewany.

21

A te w polu szerokiem wszędzie się walają,

Zaledwie we krwi świeżej szkapy nie pływają.

Zdumiewa się, rozcięcia widząc niesłychane,

Które od cyrulików żadnych ratowane

Być nie mogą, a pewnie i czarnoksiężnicy

Zażywaliby swych gusł dla nich po próżnicy;