34
Wdów ubogich płacz rzewny, ciężkie narzekania
Osierociałych ojców, dziatek małych łkania
Przebiwszy w lot powietrza tego subtelności,
Przyszły, gdzie Michał siedzi w niebieskiej jasności,
I zaraz te nowiny smutne powiadają,
Iż wojska nasze krukom, psom w pokarm zostają,
A jako pola wszytkie trupem się okryły,
A łąki krwie niezmierną moc ludzkiej wypiły.