On po staremu błagać nie daje się srogi,
Ażby do afrykańskich obozów jechała,
A miedzy nie z swarami gniewy rozsiewała;
Nakoniec okrutniejszem grozi jej karaniem,
Jeśli ich nie uczyni swem własnem mieszkaniem.
39
Gdy tak ramiona, głowę i grzbiet z każdej strony
Niezgoda od anioła miała potłuczony,
Drży nędzna i czegoś się spodziewa gorszego,
Bieży prosto w przepaści piekła podziemnego