Żywności do obozu wieziono wielkiego.

Bo gdy się Sarraceni pod Paryż ściągali,

Wszystkie rzeki, jeziora w moc swą zaraz brali,

I te, co ku hiszpańskiem granicom się mają,

I co po prawej ręce pola zalewają.

129

Z bark zaś żywność na muły i wozy kładziono,

A lądem dróg świadomszem prowadzić kazano.

Pełno wszędy po polach bydła rogatego,

Tak za pieniądze, jako czatą1604 dostanego;