»»Już dotąd ciepły z oczu mych strumień popłynie,
»»Póki ciało w proch, a duch w wiatr się nie rozwinie.
»»Takżeś to już jest cudza, takli mię odbiegasz,
»»Tak serce chcąc rozedrzeć me, gwałtem go sięgasz!
»»Jam umyślił, pieniędzy dostawszy z trudnością,
»»Twojem być, wiecznie twoją chlubić się miłością,
»»I na zad wróciwszy się do ojca twojego,
»»Prosić, aby mi szczęścia nie zazdrościł tego«.
59
»Ściskała ramionami uboga dziewczyna,