I w skok głośnem trąbieniem prętko znać dawali,

O tych, co się do mostu jadąc przybliżali.

36

Rodomont zaś, głos rogu gdy usłyszał tego,

Zbrojny wychodził rączo do gościa onego;

To na tem, to na owem kraju zastępuje,

Skąd rycerzów pobliższych przyjazd upatruje,

Aby w pośrzodku mostu potkał ich ciasnego

Dla starcia i zepchnienia do brodu bystrego.

Bo jak namniej koń ścieszki uchybił kopyty,