Oderwał go, a potem, okrutny i srogi,

Na dwie części rozerwał, ująwszy za nogi.

56

Tak więc porywa jastrząb pazury ostremi

Lichą kawkę, aby się nasycił ciepłemi

Wnętrznościami ubogiej, lub krogulec chciwy,

Gdy na przepiórki biednej dybie obrok żywy.

Trzykroć szczęśliwsze było spadnienie drugiego,

Bo i szyje nie złamał i uszedł strasznego

Zamordowania, jako Turpinowi o tem