I oczy najweselsze ćmiąc, policzki szpeci.
Już skłonniejszem do zgody, już jest nie od tego
Jednać się, jeśli wola będzie króla jego.
44
I uczyniłby to beł, ale Rugier śmiały
Jak się prędko jutrzenki złotej ukazały
Najaśniejsze promienie, z łoża swego wstaje,
Zbroję wdziewa i jawnie zarazem znać daje,
Iż samem jest uczynkiem pokazać gotowy,
Że orzeł biały jego, nie próżnemi słowy.