I że szyję w głębokiej jaskini złomiła,

I odchodził zarazem dołu i wrot onych,

Swoją zdradą zmazanych i poplugawionych,

I wsiadszy na koń, jechał dalej ukwapliwy;

A jako ten, co beł zły i niesprawiedliwy,

Przydając grzech do grzechu, złość do złości nowej,

Pojął za sobą konia córki Amonowej.

6

Ale dajmy mu pokój: co komu inszemu

Żywot chciał wziąć, przydzie go dać jemu samemu;