Braciej się wymówiwszy, iż dla zdrowia złego

Nie może towarzystwa dopomódz lubego.

95

I prawdę ona mówi, bo tak chora była,

Iż ledwie wątłą głowę we mdłościach trzeźwiła;

Ale miłość przyczyną zdrowia jest słabego,

Nie febry, nie gorączka, nie co przeciwnego.

Potem wyjeżdża Rynald z Montalba swojego

Z kwiatem młodzi przedniejszych, domostwa zacnego. —

Jako przybeł pod Paryż i jako zarazem