Wodze do ręki sługi podaje swojego.
Szyszaka poprawuje, śmiertelnej dobywa
Szable, piersi najtwardszą paiżą1722 zakrywa
I na kilka ku niemu kroków postępuje;
Gniew mu z twarzy, a płomień z oczu wyskakuje.
20
Srogą, zszedszy się wespół, bitwę zaczynają;
Moc, siłę, serce, dużość1723 oba równą mają,
Której się mniej spodziewał jeden u drugiego,
Kiedy do pojedynku mieli iść strasznego.