Poczyna znać Rynalda, brata stryjecznego,

Bo z tej szedł krwie, co i on, Amona wielkiego.

Oczy, wielką miłością pijane, pałają

I łzy z nagłej radości ciepłe wynikają,

Tem barziej, jak usłyszał, iż Rynald mianował

Swe nie chcąc imię w ten czas, gdy się spać gotował.

29

Ale i wy rycerza chcecie ponno tego,

Poznać, z Rynaldem szczęścia co probował swego?

Nie zataję: Gwidon to, który z Sansonotem