Skoczy ku niemu; ten zaś, gdy na piasek swego

Konia chciał wieść, od wiru porwany bystrego.

73

Topi się na głębinie, którego w skok one

Bystrości niosą, i już siły nademdlone

Nie mogą jem wydołać: spada z konia swego,

Ledwie nie wytchnie w pracej ducha ostatniego.

Najsmutniejsza zaś dziewka, co z mostu patrzała,

Do Rodomonta z płaczem srogiego wołała:

»Jeśliś się kiedy kochał, jeśli cię ruszyły