Najgorętszem wzdychaniem powietrza zagrzewa
Z tą nadzieją, iż lub to Rynalda mężnego
Lubo tam przyprowadzi Gwidona śmiałego,
Coby poganinowi zrównał siłą złemu,
Zwyciężył go, swobodę wrócił jej miłemu.
»O szczęśliwa godzino, o dniu pożądany,
»Przydź rychło — myśli sobie — zlecz serdeczne rany!«
78
Ku Paryżowi na zad pojazd1742 prostowała
I już była kilka dni drogi ujechała,