Wziął Arabin Rynalda i Malagizego.

Co sromotnie pierzchając, tyły podawali

I jako chmurę gęstą, proch przed sobą gnali,

Trudno zliczyć: noc czarna skrzydłami ciemnemi

I przed Turpinem skryła to i przed inszemi.

80

W pierwospy1744 sen natwardszy z piersi wychrapywał

Agramant, do namiotu gdy jego przybywał

Rynald, krwią opojony; lecz jeden z sług jego

Obudziwszy zaledwie, tak mówi do niego: