Aż go chyba boginiej z nieba gładkość ruszy!

19

»Najokrutniejszy młodzian! wie on, iż dla niego

»Schnę, omdlewam, boleję, siła cierpię złego;

»Cóż za dziw, że wyniosły, twardy, pyszny, srogi

»I za podłą mię sługę wzbrania wziąć niebogi!

»Co cięższa, aby mych łez, wzdychania, trosk, męki

»Nie wiedział, jak najdalej ucieka przez dzięki1765;

»Tak jadowitej czyni złe robactwo żmije1766:

»Chcąc śmierć w żądłach ostrych mieć, łeb dla klątew kryje.