»Potem, gdy się zdał trzymać swe państwo w pokoju,

»Sromotnie go pozbywa bez szable, bez boju:

»Na głos mroków wieczornych lud jego przebrany

»Duszę ze krwią wydycha przez okrutne rany«.

20

A potem ukazuje Francuza jednego1831,

Kapitana, co wieku dobrze późniejszego

Przeszedł Alpes i bojem mało spodziewanem

Zrazu się znać Wiszkontom daje zawołanem.

Pieszych Francuzów kupy gęste i z jeznemi