Allegorye

W tej trzydziestej czwartej pieśni masz przykład wyuzdanej miłości w Alcestesie przeciwko Lidyej, która na żadne jego skłonić się nie dała zasługi; uważysz potem umysłu dziwną stateczność wspaniałej białej głowy i choć autor zmyśla o jej ciężkiem w piekle karaniu najwięcej za to, że serdeczną lekce poważywszy miłość jego, śmierci mu przyczyną była, czyni to dla dyskursów raczej jakich, a nie dla przykładu naśladowania godnego w gorących zalotnikach.

Skład pierwszy

Łakomstwem zaślepione bezdennem Harpie,

Naszych włości zarazo, drapieżne bestyje,

Za grzech bez chyby, za grzech dawnych nieprawości

Wieczna Myśl wysłała was z piekielnych ciemności

Na stół ludzi zacniejszych, aby głód cierpiały

Pobożne matki i płód, cnotą okazały;

By co miało być słusznie ich własną żywnością,