»Imię i urodzenie, choć mi żal surowy

»Wydzierać będzie, wiążąc język, szczere mowy.

11

»Wiedz, rycerzu, Lidyą iż mię kiedyś zwano,

»W wielkiej pieszczocie, w wielkich rozkoszach chowana

»Jako córkę królewską. Cóż potem: z Bożego

»Przejrzenia potępionam do dymu smrodnego,

»Niestetyż, przyjaciela żem nie szanowała,

»Którego chęci wielkie i miłośćem znała.

»Ujrzysz jeszcze niemało inszych, co te męki