Nie wytchnął wespół z synem ducha ostatniego!

8

Srogi nieprzyjacielu! gdzieś nawykł tej złości?

W Scytyej — rzeczesz — gdzie są wszystkie okrutności?

Wątpię, bo i poganie więźnia związanego,

Broń mu samę odjąwszy, chowają żywego.

Iż ojczyzny ratował, to cię uraziło?

O słońce, jakoś w ten czas na ten grzech patrzyło!

Przeklęty wieku, coś tak Atreusów siła

Narodził, a ludzkość ci z dzielnością niemiła!