Po wojsku zaś szerokiem to szemranie było,

Co żywo żołnierza znać nowego życzyło,

Który tak najstraszniejszem dobrze drzewem władnie,

Iż przednich bohatyrów z siodeł zrzuca snadnie;

Wszyscy o niesłychanem męstwie rozmawiają

I Ferata, jeśli go zna kędy, pytają.

13

Odpowiada jem Ferat: »Wiedzieć pewnie macie,

»Iż się w mniemaniu znacznie swem oszukiwacie.

»Nie jest Rynald, Brandymart: z wejrzenia wdzięcznego