Próżno, bo ta wściekłemi pałając gniewami,

Hełm spuszcza, z ostatniemi bieży nań siłami.

37

Ten zaś, kiedy ją postrzegł zajątrzoną srodze,

Swemu w miarę wypuszcza2048 Frontynowi wodze2049;

Drzewo trzyma w bok prawy trochę nachylone,

Aby ludzkością jady zgasić mógł wzniecone.

I wskurał, bo jej serce i umysł wspaniały

Nie mógł natrzeć na tego, co się zdał nieśmiały

Jako blizko przybiegła, pojrzy łagodnemi