Grot wymierzy, ziemie się chwyta, obalony,

Równa piorunom, które strzela z pochmurnego

Obłoku błyskawicadnia niepogodnego,

A w co jeno zawadzi, kruszy, łamie, psuje,

Dęby ścina, krzemienie najtwardsze rysuje.

Ucieka, kędy może, żołnierz wylękniony,

Kto w kościele, kto w domu tai się, zamkniony.

101

Marfiza Marganowi ręce powiązała

Opak i Druzyllinej słudze w moc oddała.