»Usłucham, bo nas, widzę, gubi to milczenie«.

41

Tak rzekł król; a gdy żaden nic nie odpowiedział,

Pojrzał na Marsylego, który bliżej siedział,

Dając znać, iż to właśnie należało jemu,

Zaczem dosyć ma czynić powołaniu swemu.

A ten też zaraz powstał, kolana i głowę

Wprzód skłoniwszy, szanując króla, potem mowę

Zaczął, gdy znowu na swem siadł królewskiem tronie,

A najbielsze koroną złotą okrył skronie: