Postrzegł, że chciwością jest Marsyl uwiedziony;

Widzi, do czego zmierza, własny go przejmuje

Pożytek, mniej o spólny trwa, złe rady knuje.

49

Wstawszy, mówi: »Przed czwartem lubo trzeciem rokiem

»Obym, królu, fałszywem beł raczej prorokiem,

»Albo, jeśli me słowa prawdę powiedały,

»Czemuż wiary dotychczas odnieść nie zdołały?

»Ufałeś, odpuść, proszę, Martanozynowi,

»Ufałeś z Marbolustem i Rodomontowi;