»Mają — odpuść mi, królu, iż to szczerze, co wiem,

»Chwaląc nieprzyjacioły, dzisia tobie powiem —

»Brandymarta w obozach swoich najśmielszego,

»I ten w oczach wójsk naszych sprzątnął niejednego;

»Nakoniec, choć Orlanda dawno swego zbyli,

»Przecię niezapomniane żale porobili.

56

»Nam wypadł z wielką szkodą Mandrykard serdeczny,

»Gradas ponno, aby beł w królestwie bezpieczny,

»Ujechał: sprzykrzył mu się niewczas; więc i ona