»Napoją we krwi naszej i podbrodzą konie.

»Bodajem sny powiedał, bodaj słowa moje

»Na nich jad swój wylały, nie na wojska twoje!

59

»Ileś razy wychodził do potrzeby w pole —

»Niech cię, proszę, nie gniewa, niech w oczy nie kole

»Prawda szczera — lubo tył zawsześ musiał dawać,

»Lub zwyciężony z wielką sromotą zostawać.

»Jeżeli plac tak często Afryka traciła,

»Kiedy szesnastu na ośm z rycerzów puściła,