5

Potem w oczach stanąwszy króla afryckiego,

Co pojedynku czekał skończenia onego,

Wyniosłem głosem, krzywiąc brwi z czołem, mówiła:

»Królu, czyja cię kolwiek rada przymusiła,

»Abyś ciężar państw twoich młodzikowi temu

»Zlecił, w surowych wojnach mniej jeszcze biegłemu,

»Bez chyby przyjacielem nie beł i on tobie

»I ty w tak ważnych sprawach płochoś począł sobie.

6