W najtwardszej afryckiego robaka odzieży.

Tak mu ufał, tak wielce ważył jego siły,

Iż przymierze stargane za fraszkę ważyły.

Leci co żywo z królem do wściekłej roboty,

On jem drogę toruje, sam pełen ochoty.

Melissa, skoro burdy znowu sporządziła,

Znika zaraz i w lekki wiatr się obróciła.

8

A zacna bohatyrów para, gdy postrzegli,

Iż z wojskiem swem hetmani przeciw sobie biegli,