I w pół martwy uchodzi w stronę nie bez trwogi,

Gdy ten wzdyma modrawy brzuch, wznosi grzbiet srogi.

33

Obstąpiwszy go naszy, snadnie poimali

I Astolfowi wespół z więźniami oddali.

Wesół grof niewymownie, całuje starego

Oliwiera, obłapia Brandymarta swego;

Sansonetowi wszyscy chęć swą ukazują

I z niem pospołu wszystkich zaraz rozwięzują,

A Maurowi zapłatę aby słuszną dali,