On też do ojczystego w skok pośpieszy proga.
64
Nazajutrz swą armatę Dudon wyprawuje,
Czas weścia w Prowincyą z pogody miarkuje.
Z Astolfem ku Bizercie Orland się udaje,
Gdy ranego Febusa złoty promień wstaje,
Pytając go o wojnie, jak się w sobie miała,
Dawno młódź Nubów mężnych miasto obegnała
Powieda grof i zaraz słucha jego rady,
Którą ostrą być wiedział przez różne przykłady