Kruszą i niejednemu zdruzgotały czoło

Przez szyszak; piasek mózgiem, krwią skropił się wkoło.

20

Dodaje serca, otuch Orland niecierpliwy,

Ze wszystkich stron odnawia bój i szturm straszliwy.

W port z armatą Sansonet swoją wpadł bez zwłoki

I uderzył się o mur narożni szeroki,

Na który wojska z chęcią pną się natarczywe;

Szablami błyszczą, łuki wyciągają krzywe,

Dardy2238, proce i długie drabiny gotują