Którzy w żelezie nieśli i w stryczkach kręconych

Pokrępowane nogi, ręce, szyje, boki.

Tych zaraz dobry Dudon bez wszelakiej zwłoki

Z chęcią oddaje, jechać pozwoliwszy z niemi,

Kędy chce, morzem, lądem, lasy zgęścionemi;

Nadto co lepszy okręt wybrać rozkazuje!

I wnet go Rugierowi ludzkiemu daruje.

7

Puszcza się ku Afryce Rugier odważony,

Bierze wiatr w swą moc żagle, w obłudach ćwiczony,