Rugier dobry z inszemi wziął ją podarkami,

Co za mocy, dobroci, co za kuźnie była,

Jako krew ludzką pijąc, zbrój gwałt2284 pokruszyła,

Wiedział grabia; zaczem wzrok wzniówszy zapłakany,

Nizko przypadł do ziemie swojemi kolany,

Mówiąc: »Tak to wygadzasz dziś mojej potrzebie,

»O dobrotliwy Panie, który mieszkasz w niebie!

27

»Wielkiej mojej potrzebie, bo za święte twoje

»Imię jutro odważę z chęcią garło moje«.