Choć płazą2307 w szyszak trafił Orland zapędzony;

A tusząc, iż go odbiegł duch, iż już nie wstanie,

Pojrzawszy, gdzie się silą dwaj duży2308 poganie,

Skoczył i do Gradasa bieg z żartkością dwoi.

Idzie mu o Brandmarta, dziwnie się oń boi;

Wie, jako zbroją, szablą, koniem doświadczonem

Przechodzi go Serykan w pojedynku onem.

77

Lub to syn Monodantów na dzielnem Frontynie

Siedział, co swą żartkością na wszystek świat słynie