O siostry kłopot, aby z mianem żony

Starsza szła z domu, bo następna czeka,

Tak, by majątek nie był uszczuplony;

Braćmi młodszymi — bo na mnie opieka

Spadła po ojcu — kieruję jak mogę,

By każdy z czasem wyszedł na człowieka,

Temu dwór, naukę, rycerską ostrogę

Rając innemu, z ustawnem baczeniem,

By młody umysł na złą nie wszedł drogę.

(Satyra VI)