Tej śpiewa z wielką chwałą królów, miast uczonych;
Nigdy pasterza swego chętniej nie słuchała
Amfryza2384, choć się słodkiem pieśniom zdumiewała.
84
A drugi2385, od którego ziemia, gdzie się schodzi
Izaur2386 z morzem, w słone się wmieszawszy powodzi,
Nazwana będzie, swego nie tracąc imienia2387,
Póki ludzkiego zstanie na świecie plemienia,
Póki Indom i Maurom świecić będzie rany
Febus, póki krąg ziemski nie weźmie odmiany,