Między tą, a ostatnią, Borgiej podobną,
Widać twarz najwdzięczniejszą2400, twarz bardzo nadobną
Serdecznej białej głowy z marmuru białego,
Kształtnych nad podziw członków, oka poważnego;
Bieluchne alabastry czarną zakrywała
Szatą, pereł, kamieni, złota nic nie miała.
Nie tak Wenus przechodzi gwiazdy swą jasnością,
Jako ta piękne panie niebieską gładkością.
89
Nie rozeznać, choćbyś dzień na twarz patrzał cały,