Skład pierwszy

O, przeklęty tysiąckroć i nienasycony

Głodzie, z łakomstwa w samem piekle urodzony!

Co za dziw, gdy parszywą zarażasz chciwością

Podlejszy gmin, któremu cnota z uczciwością

Mniej smakuje; lecz wyszsze iż prowadzisz stany

W temże pęcie, to rodzi żal nieporównany.

O, jako siła mądrych, godnych, dobrych siła,

Którem niesytość drogę szczęścia zagrodziła!

2