»Ociec biegły w rozumie, biegły i w mądrości,

»W naukach ją od najpierwszej wyćwiczył młodości.

19

»Z najostrzejszem dowcipem, z cudowną gładkością

»Łączył się wesoły wzrok, napełnion słodkością.

»Same najtwardsze skały, głuche, nieme skały

»Jej anielskiem jakby się wdziękom radowały.

»Cóż za dziw, że i teraz na samo wspomnienie

»Czuję w piersiach biednego serca rozpadnienie!

»Najwiętszą radość, wszystkę chęć z pociechą miała,