Tak rzekł Orland; tem czasem mniszy czarni, biali

Pogotowiu pilnując swych urzędów, stali,

Więc księżej świeckiej liczba wielka, którzy swoje

Szepcąc słali modlitwy w niebieskie pokoje,

Aby duszy szczęśliwej i błogosławionej

Dał wieczny odpoczynek Bóg w ojczyźnie onej.

Świec tak wielka gromada wprzód i po zad była,

Iż z ciemnej nocy jasny dzień snadno czyniła.

93

Wziąwszy mary, ponieśli przedniejszy wodzowie,