»Niech mię głupie pospólstwo sądzi, żem ubogi,

»Trzykroć głupie pospólstwo, co jeno skarb drogi

»Waży wielce i kruszcom świetnem się dziwuje,

»Na nie we dnie i w nocy zarabia, pracuje,

»Cnotę ganiąc, na którą często potwarz kładzie

»Język brzydki, w piekielnem omoczywszy jadzie.

»Nic to: u mnie ta będzie po staremu w cenie,

»Choć ty odymiesz gwałtem swój dar, dobre mienie«.

50

Tak rzekł Rugier strapiony; potem żalów skraca,